Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 094 818 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Zdj璚ia w galeriach.


Mi這嗆 Robina

sobota, 15 marca 2014 10:25

 

Robin stoi sam na scenie. Wchodzi Marion.

 

R: Dok康 idziesz Marion ? Mój poranku majowy ?

M(po cichu): Mój Bo瞠 pami皻a mnie jeszcze.(normalnie) Na 郾iadanie. (cicho) Chyba ?

R: Czy aby nie zbyt pó幡o mi豉 pani na takie swawole ?

M: A któr捫 to na osi panicz posiada ? …….. Tfu ! What time is ist ?

 

Robin patrzy w niebo.

 

R: Trzy na pi徠 w pó do dziewi徠ej.

M: A to wcze郾ie jeszcze, nieprawda mospanie ?

R: Nie wiem, co pani spo篡wa raczy ?

M: Black tea with milk, shepard pie, deer steak medium rare, poached cabage and Black pudding certainly.

R: Mo瞠 chleb ? Jeszcze …….. jakowy ……. do tego ?

M: Nie samym chlebem cz這wiek 篡je mo軼i panie.

R: Czy w tak w徠造m ciele zmie軼i si zdo豉 jad這 tak tre軼iwe ?

M: Czy czego mi brakuje ? (rozgl康a si, cicho): Kurcz torebki zapomnia豉m !

R: Pani ! Ty najpi瘯niejsz istot 鈍iata tego !

M. zawstydzona, ze spuszczon g這w, ko造sze biodrami w te i we w te, po czym.

M:…………. mów do mnie jeszcze !

Robin pada na kolana przed ni.

R: Co takiego ma pani ?? Co tylko rozka瞠sz !

M: Mów do mnie ! Mów ! Mów ! Move !

Robin na kolanach macha r瘯oma.

M: Wsta panie, to nie ma sensu.

R(wstaje): Co takiego ma pani ?

M: Ta farsa ca豉.

R: Zrobi wszystko, co ka瞠sz.

M: Zamilcz chwil.

 

Robin zatyka usta d這ni. Chwila ciszy.

 

M: A ty bia這g這wych jakowy nie mia貫 przede mn ?

R: Pani ! Jam rycerz przecie !

M: Tak ka盥y plecie. Znam ja te wasze gadanie.

R: Ja bym do ko鎍a 鈍iata na rekach Ci nosi najmilsza.

M: Nawet po 郾iadaniu ?

R: Nawet.

M:Dobrze……..

 

Robin u鄉iecha si.

 

M:……….. to id……..

R: Dok康 to mój kwiecie !?

M………. spo篡 takowe przecie.

 

Robin u鄉iecha si.

 

M: Aha, a co ty tu w豉軼iwie robisz ?

R: Ja ? (zmieszanie) Umówi貫m si z Ma造m Johnem.

M: Z kim ?

R: Z Ma造m Johnem ma pani.

M: Aha, pozdrów go ode mnie. Adieu.

R: Pa najmilsza.

Na scen wchodzi Ma造 John. Witaj si ó逕ikiem.

 

MJ: Siema.

R: Siema.     

MJ: Co ty robisz Robin ? Co tydzie w pi徠ek na targu w Nottingham dziewek bez liku, a ty se oczy za tym rudzielcem wypatrujesz !

R: Gdyby nie by szlachetnie urodzony w pysk bym zdzieli.

MJ: Tylko bez zb璠nej egzaltacji ch這pie.

R: No dobra ponios這 mnie troch. Jak tam ekipa ?

MJ: Wszystko ok., tylko Brat Tuck………..

R: Co z przewielebnym ?

MJ: ………… nog z豉ma.

R: Na Boga ! W potyczce ?

MJ: Nie w Ko軼iele.

R: Jak To ?

MJ: Po kazaniu po郵izgn掖 si na ambonie.

R: Pó biedy. Wyli瞠 si. A mo瞠 by potrzebny nied逝go. 

MJ( z niedowierzaniem): Nie !

R: Tak. Oj, tak.

MJ: Nie ! Nie rób tego ! Szefie !

R: Daj mi powód cho jedyny.

MJ: Co z nami wtedy b璠zie ?

R: A co ma by ? Nas przecie nic nie 陰czy prócz walki umi這wania.

MJ: No w豉郾ie.

R: Znajdziecie sobie herszta innego. Cho熲y Jack Smith. On te nie幢e strzela. S逝篡 w oddziale 逝czników u ksi璚ia.

MJ: Czwórka dzieci, 穎na chora.

R: A ty ?

MJ: Co ja ?

R: No ty szef, przywódca niby.

MJ: Nie no, nie da豚ym rady. Nie ud德ign tego brzemienia.

R: Prawda, taki chuderlak z ciebie. Wiesz co ja tu postoj czas jaki jeszcze, mo瞠 mi jele jakowy wyjdzie na strza, a ty id zobacz, co z bratem naszym w chorobie.

 

MJ z niedowierzaniem odchodzi. Robin przez chwil sam na scenie z 逝kiem gotowym do strza逝. Po chwili wchodzi z drugiej strony Marion kolosalnych rozmiarów.

 

R: O ! O Bo瞠 ! (opuszcza 逝k) Pani có to za straszna choroba tak zniekszta販i豉 wszystkie cz這nki Twoje ?

M: Odejd ode mnie nieznajomy cz貫cze !

R: Najmilsza to ja Robin.

M: Aha. No tak, poznaje po 逝ku.

R: Któ Ci krzywd takow uczyni ? Wska mi go zaraz.

M: Karczmarz to by chyba we wsi za lasem.

R: Ju biegn !

M: Stój ! Sprawa jest. Ja teraz id do kumpeli na ciacho……..

R: A, a, a, a………

M(ziewa): aaaaaaaaaaaaaa

R: A b璠ziesz tu jutro ?

M(cicho): No wreszcie. (g這郾o): Nie wiem, by mo瞠 ?

 

M. odchodzi.

 

R: Nie wiem, by mo瞠 ? Czyli tak, na pewno ! (Robin wyra幡ie zdenerwowany, miota si) O matko ! Ma造 Johnie ! Ma造 Johnie !

 

Na scen wchodzi Ma造 John.

 

R: W sam por !

MJ: Co si dzieje ? Co tak blady mój panie ? Zobaczy貫 jakiego potwora ?!

R: Nie wa積e.

MJ: Brat Tuck dochodzi do siebie.

R: Ma造 Johnie zróbmy co ! Spalmy wie mo瞠 ?!

MJ: Szefie nie poznaje ! Wreszcie si co dzieje.

R: Zaraz, chwila. Jaki dzi dzie ?

MJ: Friday. Pi徠ek znaczy.

Robin u鄉iecha si.

R: Ma造 Johnie………

MJ: Tak.

R:. ………… do Nottingham na targ !

 

            

                                                              13/14.03.2014 Pozna-Jelonek

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

***

sobota, 08 marca 2014 11:23

 

do Ciebie mówi: ubranego w codzienno嗆,

co przemykasz po cichu mi璠zy fa連zem a prawd

zapominaj帷 czasem, co to wierno嗆;

siedz帷 wieczorem w fotelu samotno嗆 obracasz w palcach

niczym z這t monet dan przez 篡cie na dobry pocz徠ek

 

do Ciebie mówi, je郵i mnie s逝chasz,

zapatrzonego w horyzont niczym dziecko w ojca

zanim zrozumie, 瞠 oszuka czasem 豉twiej

ni u鄉iech komu okaza po kótni

 

do Ciebie mówi, który mi這軼i zacz掖 szuka

cho po niewczasie w鈔ód gmachów zoboj皻nienia -

rozsianych na drodze niczym kamienie

 

do Ciebie mówi t豉msz帷ego tu obok wstyd w d這ni pokryjomu

by dumie w uporze okaza pierwsze雟two

zamiast lepko嗆 milczenia prze豉ma, wyj嗆 na przeciw,

na chwil zapomnie

 

do Ciebie mówi a mówi na serio

 

 

                                                                    grudzie Pozna 2013


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

***

pi徠ek, 28 lutego 2014 9:23

 

kolejne okno

kolejny zakr皻

przecie zawsze wychylasz g這w

w ten sam pusty dom

za g這郾o zamkni皻y drzwiami

za cicho przechodzony przed snem

w t i tamt stron

Mlecznej Drogi kolejnego 郾iadania

za rado郾ie witany merdaniem jesieni

za 瘸這郾ie 瞠gnany przed wyjazdem nad morze

zgrzytem klucza w paj璚zynie czasu -

kolejny zakr皻

 

                        

                                                                             2.09.12 Jelonek


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Balla pijacka

niedziela, 26 stycznia 2014 11:42

 

upada造

po kolei

miasta twierdze

teraz ja

 

wolnym truchtem

z mokr g這w

wprost do kranu

zbli瘸m si

 

to ju koniec

czcze gadanie

me imperium

wali si

 

jeszcze lufa

niech si stanie

potem koniec

byle gdzie

 

krótka mowa

zimny deszczyk

niebo p豉cze

穎na nie

 

a ja le輳

w duszy mojej

o wasz spokój

modl si

 

mo瞠 flaszk

kto przyniesie

albo chocia

piwa dwa

 

bo ju suszy

dygot ko鎍zyn

bia貫 myszki

i co chcesz

 

a i robak

Bo篡 stworek

te pragnienie

swoje ma

 

no i czekam

tu latami

moje ko軼i

liczy czas

 

co nad wszystkim

trzyma 豉p

mistrz po瞠gna

znajdzie was

 

wi璚 w te p璠y

id do baru

wychyl szybko

sety dwie

 

i przyrzeknij

瞠 ju nigdy

mo瞠 tylko

jeden raz

 

ale wtedy

razem ze mn

tu gdzie wokó

sam ju piach

 

m璚zy b璠zie

nas po wieki

tylko jeden

znany kac

 

 

                                pisane we 郾ie i na jawie

                                Pozna/Jelonek 2013/14


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

***

sobota, 25 stycznia 2014 14:41

 

patrz có to za mi這嗆

co ucieka niespe軟ieniem

gdy na pokaz budujemy

fasad zachowania

by ego mia這 co je嗆

a obraz kusi cho przez chwil

t sam palet barw

 

                                              

                                             28.08.12 Jelonek


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdj璚ia w galeriach.


czwartek, 24 kwietnia 2014

Licznik odwiedzin:  7 475  

Kalendarz

« kwiecie »
pn wt cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Galerie

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

G這suj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

O mnie

Piotr Kwiatkowski – ur. 19.04.1969r. Absolwent filologii germa雟kiej.Mi這郾ik g鏎skich w璠r闚ek, poezji niemieckoj瞛ycznej i polskiej lat 60 i 70 minionego wieku i historii Polski XX wieku. Pasjonat teatru Witkacego i Kantora. W dorobku kilka scenariuszy teatralnych, opowiada i bajek.

Statystyki

Odwiedziny: 7475

Lubi to